W czwartek 27 sierpnia Muzeum – Zamek Górków w Szamotułach gościło Walentynę Galimowską, autorkę książki „Pamięć i wspomnienia o ludziach. Doktor Genowefa Abłażej”. Mimo że publikacja wydana została w Świebodzinie jako wyraz pamięci o zasłużonej mieszkance miasta, w sposób szczególny wiąże się również z historią Ziemi Szamotulskiej. W latach pięćdziesiątych XX wieku bowiem doktor Abłażej pracowała w szpitalu w Szamotułach i to właśnie tu przyszło jej podjąć jedną z najważniejszych zawodowych i życiowych decyzji, za co zapłaciła bardzo wysoką cenę.
Wykład Walentyny Galimowskiej, w ciekawy i obrazowy sposób prezentujący najważniejsze wydarzenia z życiorysu uznanej lekarki, stał się dla słuchaczy cennym źródłem wiedzy o osobie wpisanej w dzieje regionu szamotulskiego. A historia doktor Genowefy Abłażej to z całą pewnością opowieść o kobiecie niezwykłej – odważnej, honorowej, niezłomnej, mocno doświadczonej przez los. Będąc nastolatką musiała nagle dorosnąć, gdy wraz z rodziną została zesłana do kołchozu w Kazachstanie. Zawsze gotowa była jednak do poświęceń w imię wyższych wartości. Jako ginekolog i chirurg – zgodnie z przysięgą Hipokratesa – przez całe życie kierowała się etyką lekarską, a także przekonaniami wynikającymi z jej głębokiej wiary w Boga.
W sens swojej pracy nigdy nie zwątpiła – nawet wtedy, gdy praktykując w szamotulskim szpitalu odmówiła jednej z pacjentek wykonania aborcji, przez co otrzymała od władz tzw. „wilczy bilet” i praktycznie została pozbawiona możliwości wykonywania zawodu w kraju. O sprawie tej rozpisywała się nawet ogólnopolska prasa. Zdecydowała się wówczas wyjechać do Ugandy, gdzie przez kilka lat pracowała w szpitalach misyjnych. Nie uszło to uwadze Królowej Elżbiecie, z którą doktor Abłażej spotkała się, by zrelacjonować sytuację w zakresie tamtejszej ochrony zdrowia.
Powrót do Polski okazał się kolejnym trudnym doświadczeniem. Oddając paszport, nie odzyskała dowodu osobistego, a tym samym nie mogła podjąć pracy. Z pomocą przyszła rodzina, a wkrótce potem i koleżanka z młodości, dzięki której Genowefa Abłażej zamieszkała w Świebodzinie i zawodowo związała się z tamtejszym Sanatorium Rehabilitacyjno -Ortopedycznym dla Dzieci. Całe swoje życie poświęciła ochronie zdrowia, w szczególności zaś ochronie życia poczętego, wyznając często powtarzaną przez siebie zasadę „wszystkie dzieci są nasze”.
Została odznaczona krzyżem papieskim Pro Ecclesia et Pontifice, a pośmiertnie również Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Wykład Walentyny Galimowskiej ciekawy był także z uwagi na opowieści dotyczące zdobywania przez nią informacji na temat doktor Abłażej. Tu ważną rolę odegrała siostra lekarki – Kazimiera Napiórkowska, która przekazała dokumenty rodzinne, w tym i pamiętniki, jakie Genowefa Abłażej pisała przez większą część swojego życia. Dziś materiały te znajdują się w świebodzińskim muzeum.
Słuchacze nie szczędzili uznania zarówno wobec moralnej postawy Genowefy Abłażej, jak i wytrwałej pracy Walentyny Galimowskiej. Po spotkaniu autorka z chęcią podpisywała książki.



