Muzeum Zamek Górków

Muzeum Zamek Górków w Szamotułach

    • Contrast
    • Layout
    • Font

Dla wielu jest wspomnieniem słodkiego dzieciństwa, dla innych symbolem wiosny i nadchodzącego lata. Niezwykle ceniony w cukiernictwie, stanowi też bogate źródło witamin. Rabarbar, bo to o nim mowa, dość nieoczekiwanie stał się pretekstem do snucia fascynującej opowieści z historią w tle. Wszystko za sprawą Muzeum Zamek Górków w Szamotułach, które właśnie z rabarbaru uczyniło bohatera tegorocznej Nocy Muzeów. I tak, od sobotniego popołudnia 17 maja aż do wieczora szamotulanie smakowali go w przeróżnych postaciach, dzieci zasłuchiwały się w rabarbarowych bajkach, działań twórczych z rabarbarem w roli głównej też nie brakowało! Podobnie jak atrakcji dodatkowych, wśród których każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Wystarczyło tylko w sobotę zajrzeć do Zamku Górków. Tu, przy wejściu odwiedzający otrzymywali specjalny bilet wstępu, uprawniający nie tylko do zwiedzania ekspozycji, ale i do nieodpłatnego korzystania ze specjałów dedykowanych Nocy Muzeów. Był to pyszny placek drożdżowy z rabarbarem, rabarbarowa oranżada od firmy Dobry Materiał i jedyne w swoim rodzaju lody rabarbarowe serwowane przez Napoleon Cafe. Inspiracją do kulinarnych eksperymentów we własnej kuchni stał się zaś pęk rabarbaru owinięty wstążką, który każda osoba otrzymywała w formie nietypowej pamiątki. To jednak nie wszystko!

Wybiła 17.00, gdy w sali koncertowej Zamku Górków rozpoczął się interesujący – naszpikowany wieloma faktami i ciekawostkami – wykład Moniki Romanowskiej-Pietrzak, kustosza szamotulskiego muzeum. Prelekcja dotycząca historii, uprawy, a także zastosowania rabarbaru w różnych zakątkach świata, dostarczyła słuchaczom mnóstwa nieznanych dotąd informacji. Okazało się, że choć w Polsce i wielu krajach europejskich rabarbar uznawany jest za popularny przysmak, dla Chińczyków stanowi jedną z 50 roślin wchodzących do kanonu naturalnych lekarstw (na bazie rabarbaru przygotowuje się m.in. lek na ból zęba). W zależności od szerokości geograficznej traktowany jest jako owoc lub warzywo, różne są też sposoby jego uprawy. Co ciekawe – mimo że liście rabarbaru są trujące, pięknie prezentują się w wazonie lub donicy. Uczestnicy Nocy Muzeów sami mogli się zresztą o tym przekonać – rabarbarowe liście zdobiły zarówno wejście do zamku, jak i jego wnętrza. I trzeba przyznać – wyglądały zjawiskowo!

Wydarzenie cieszyło się sporym zainteresowaniem również wśród najmłodszych. To właśnie oni wypełnili zamkowe podziemia, by spotkać się z… Piratem Rabarbarem! W postać znaną z książek Wojciecha Witkowskiego wcielił się Piotr Witoń (aktor, instruktor Szamotulskiego Ośrodka Kultury), który z właściwym sobie humorem i w odpowiedniej stylizacji, zabawiał dzieci niezwykłymi opowieściami o przygodach wilka morskiego. Śmiechu było co niemiara, radości z obcowania z literaturą jeszcze więcej!

Mnóstwo przyjemności dostarczyły też kreatywne warsztaty plastyczne inspirowane – a jakże! – rabarbarem. Pod okiem plastyk szamotulskiego muzeum – Małgorzaty Rynarzewskiej, młodzi artyści tworzyli pełne barw obrazy z wykorzystaniem farb i skrawków materiałów. Ich pomysłowość i wyobraźnia szczerze zachwycały. Zabawowy klimat zajęć dodatkowo podkreśliły specjalne rabarbarowe stroje, które pani Małgosia przygotowała z myślą o najmłodszych. Zainteresowane maluchy mogły je przywdziać i w ten sposób same stać się bohaterami Nocy Muzeów.

Dzieci wraz z rodzicami z powodzeniem wcielały się także w role detektywów, rywalizując o tytuł Mistrza Poszukiwaczy Skarbów. Muzealna gra polegająca na odszukaniu obiektów w Zamku Górków na podstawie fragmentów zdjęć i krótkich wskazówek, okazała się nie lada gratką – zarówno dla małych, jak i dużych gości wydarzenia. Był to też dobry pretekst do poznania poszczególnych eksponatów, jak i całych wystaw, w tym imponującej kolekcji ikon.

Kulminacyjnym punktem imprezy stało się… uwolnienie Halszki! Chwila wręcz historyczna, stąd też dziwić nie powinien fakt, że na Czarną Księżniczkę przed basztą oczekiwał tłum mieszkańców. Ta chwilę po godzinie 18.00 wreszcie opuściła ceglaną wieżę, by dorożką Henryka Święcickiego z Baborówka udać się do zamku. Odcinek co prawda dość krótki, ale tak szczególny moment wymagał odpowiedniej oprawy. Na dziedzińcu zamkowym Halszkę serdecznie witali szamotulanie i ich głośne brawa. Patronka miasta, niczym gwiazda filmowa, z chęcią pozowała do pamiątkowych zdjęć, a później z dużym zaciekawieniem zwiedzała swoje włości. Wczesnym wieczorem natomiast udała się do bazyliki – tym razem nie podziemnym korytarzem, lecz eleganckim powozem z woźnicą, czym wzbudziła zainteresowanie zarówno przechodniów, jak i kierowców. Ponoć wielu przecierało oczy ze zdumienia.

Pod nieobecność Czarnej Księżniczki, w spichlerzu otwarto wystawę prac Barta Sucharskiego i Noriakiego. Dobrze już znani w Szamotułach mistrzowie street art’u po raz kolejny zaskoczyli widzów. Ich oryginalne, momentami bardzo humorystyczne, a niekiedy nawet szokujące spojrzenie na sztukę, stało się trafnym komentarzem wobec ery konsumpcjonizmu, w której przyszło nam żyć. Ta niecodzienna artystyczna szarada świetnie współgrała z muzyką klubową serwowaną przez Vintage Lane DJ.

Wieczorem Halszka na chwilę powróciła jeszcze do zamku, by skosztować rabarbarowych specjałów. Po zmroku natomiast pozdrawiała miasto i mieszkańców z okna swej komnaty w baszcie. Choć była to jedynie projekcja hologramu (przygotowana przez Barta Sucharskiego), zadziwiła wielu, przypominając o historycznej postaci, miejskiej legendzie i patronce Szamotuł w baszcie więzionej.

Mimo kapryśnej pogody tegoroczna Noc Muzeów cieszyła się wysoką frekwencją. W godzinach 17.00 – 21.00 Muzeum Zamek Górków odwiedziło w sumie kilkaset osób. Najistotniejsze pozostają jednak nie statystyki, lecz przemiłe komentarze i podziękowania uczestników – za sentymentalny powrót do przeszłości z rabarbarem u boku, za wzbudzanie uśmiechu i moc dobrych emocji.

Tekst i zdjęcia: Magda Prętka